Na nieruchomościach można zarobić

Na nieruchomościach można zarobić

Inwestowanie w nieruchomości przez wiele lat przynosiło całkiem spore zyski. Jedną z osób, znanych na całym świecie, który się dorobił na kupowaniu, wynajmowaniu i sprzedaży nieruchomości, jest Arnold Schwarzenegger. Paradoksalnie, ponieważ Arnold jest znany głównie jako aktor filmów akcji, były kulturysta czy – ostatnio – jako polityk, który był gubernatorem stanu Kalifornia – najbogatszego stanu w Stanach Zjednoczonych. Co prawda jego pierwsze inwestycje w nieruchomości miały miejsce już w połowie lat 70., jednak do 2008 roku na nieruchomościach można było zarobić, chociaż już trudno było zdobyć fortunę rzędu paru milionów. Nieruchomości drożały, nawet odległe inwestycje na obrzeżach miast potrafiły kosztować dużo więcej, niż wskazywałaby na to logika, rynek czy wycena samej nieruchomości. Zdarzały się przypadki, że mieszkanie, kupowane bezpośrednio od inwestora, jeszcze przed oddaniem kluczy zyskiwało na wartości około 20%, zatem właściciele takich mieszkań jeszcze przed przeniesieniem prawa własności i przed podpisaniem aktu notarialnego, zmieniały właściciela. Kryzys finansowy spowodował, że rynek nieruchomości przestał być tak dobrze postrzegany jako miejsce do potencjalnych inwestycji czy spekulacji cenowych. Jednak, zgodnie z wieloletnim trendem, na posiadaniu mieszkania czy domu i jego sprzedaży, w przyszłości w dalszym ciągu będzie można zarobić.

[Głosów:1    Średnia:5/5]